Droga Alino problem dotyczy nie tylko lekarzy. Zresztą sama wiesz to najlepiej..Nauczycieli też. Wg mnie boją się tematów w które trzeba się "bardziej" zagłębić. Przecież lepiej i bezpieczniej jest się zająć zwykłą grypą.. Po co bawić w diagnozowanie poważniejszych spraw? Mnie to nie dotyczy.. Po co mi to? Ja coś takiego nazywam efektem strusia.. Tylko niech uważają,bo czasem zamiast na piasek można trafić na beton..A wtedy...Oj boli..