Witajcie. Co mam zrobić, Dawid znów nie poszedł na zajecia z psychologiem. Przeciez jest w tym wieku ,że na siłę go nie wyciągnę.Twierdzi, że te rozmowy mu nic nie dają, bo pani nie mówi nic interesującego. Gdzie go nie zapiszę na jakies zajęcia, to zawsze to samo. Wszystko jest nudne, głupie, dla dzieci itd..Tylko nie radźcie żeby rozmawiac, bo ile można, a moze szkoda mojej energi?? Chodzi na korepetycje z matematyki i tez ma "ale" bo jeszcze mu sie uczyć każe a on taki zmęczony. Mam dość!