Witam. Córka właśnie wkroczyła w nowy (dla niej)system nauczania, i..zaczęło się..dodadkowy problem.Nie nadanrza z obowiazkami! Siedzi całymi dniami przed lekcjami. nawet do północy! Ja juz tez zyję jej lekcjami. Ma na dodatek tyle dodatkowych zajęć a nie ma z czego zrezygnować!przeciez ona tak długo nie pociągnie! co mam zrobić? poradźcie coś